Menu

W związku z kobietą

Rozmowy w związku

Miniaturki cz. 6.

ex-con

Fakty się kończą, zmyślać nie zamierzam, pozostaje mi tylko od czasu do czasu wrzucić coś, co mi się jeszcze uda wyskrobać z zakamarków pamięci. Może jeszcze uda mi się napisać parę odcinków tabloidu, ale na nadmiar faktów z mojego życia wziętych już nie liczcie. Dziś skromny zestaw z galerii osobliwości serwowanych mi przez kobiety. Oparte na faktach.

***

Nieważne co mówię, ważne, co czuję! Nie musisz mnie rozumieć!

***

Nie wiem, czego chcę. Wiem, czego nie chcę. Ale nie umiem tego nazwać.

***

Okłamałam Cię? Oj tam, mówiłam, że nie będę tolerować Twoich kłamstw. Ty nie stawiałeś warunków.

***

Chcę spróbować z innym facetem, ale to nie będzie zdrada, bo będziesz mógł popatrzeć.

***

K: Masz zakaz rozmawiania z tą nową z waszego biura!

J: A Ty z kolegami ze swojego biura.

K: Nie będziesz mi dyktować z kim rozmawiam!

***

K: Fajna kurtka. Kto Ci pomógł wybrać?

J: Koleżanka. Poprosiłem o opinię.

K: "Koleżanka", co?

J: Tak. Ty nie mogłaś, bo byłaś "koledze" pomóc wybrać farbę do mieszkania.

***

Nie kłamałam. Ja tak mówiłam, ale tak nie myślałam.

***

Jesteś jakiś dziwny. Jak odmawiałam byłemu, to patrzył się na mnie i obsługiwał się sam. Kręciło mnie to. Widocznie nie jesteś dość napalony.

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • nie-okrzesana

    Nie wiadomo, śmiać się czy płakać.

  • ex-con

    Ja zazwyczaj milkłem z braku czegokolwiek do dodania. Ale najlepiej będzie się pośmiać. I unikać :)

  • anouk4444

    Ale to przecież dobrze, że tego typu fakty musisz już tylko z zakamarków pamięci wygrzebywać, a nie przynosi Ci ich aktualna rzeczywistość ;)

  • anouk4444

    Cicho tu .... ale czekam na jakiś wpis pomimo wszystko... Co tam u Ciebie?

  • ex-con

    Ano cicho... Historie mi się skończyły, próbuję jeszcze coś z siebie wykrzesać, ale utknąłem na dobre w martwym punkcie niepamięci... A może po prostu wszystko, co mi się przydarzyło, już opisałem?
    Drugi miesiąc pracy w korpo. Komfort i spokój przez 8 godzin w biurze. Jest dobrze. Banany i jabłka na stole w kuchni. Maszyna z gorącą czekoladą. Dzieci zdrowe. Związek chory, ale da się leczyć.
    A co u Ciebie? Zaczęłaś? Trzymasz się? W końcu wywnioskowałem, w którym mieście mieszkasz :) Jechałem kilka razy przez nie, ale zawsze w pośpiechu albo w nocy z dziećmi i nigdy nie zajrzałem na starówkę...

  • anouk4444

    Maszyna z gorącą czekoladą? Tego zazdroszczę :) Fajnie, że w nowej pracy jest Ci ok.
    Moja praca też się tak zapowiada. Spokojnie i miło jest.
    Poza tym jakoś tam u mnie jest, różnie. Piszę trochę o tym na nowym blogu. Miałam skończyć pisanie, ale jednak nie mogłam. Przeniosłam się za to w inne miejsce. Miałam potrzebę zakończenia hasła "na zakręcie". Wprawdzie do prostej ciągle daleko, ale chociaż nazwa bloga nowa ;)
    Starówkę w moim mieście polecam bardzo :) Ma swój niepowtarzalny urok... jestem w niej zakochana od lat... i ta miłość nie mija :)

  • omnieionimtez

    Rozumiem, że zapiski się skończyły, więc może teraz coś z sytuacji zaobserwowanych na bieżąco? Na pewno coś się znajdzie :)

© W związku z kobietą
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci